sobota, 18 sierpnia 2012

Rozdział 29.

*Oczami Fizzy*

Po usłyszeniu odpowiedzi Sivy wszyscy zaczęli się śmiać jak wariaci . Max z Tom'em tarzali sie po podłodze a Nath przewrócił się na łóżko i pociągnął mnie za sb . Śmialiśmy się tak z dobre pół godziny . Hahaha .
Fizzy : Dobra wystarczy tego dobrego .
Tom : Siva to był żart .
Max : I ty się na żartach znasz ?
Siva : No bo się znam .
Nathan : Własnie widać .
F : To był żart więc spokojnie a teraz wypad .
T : Dobra , dobra .
Wyszli zamykając za sb oczywiście drzwi a Nath przybliżył się do mnie , wiedziałam co chce zrobić .
F : Czekaj .
Wstałam z łóżka i podeszłam do drzwi , otworzyła je a za nimi siedzi Tom i Max . Spojrzeli na mnie z przerażeniem .
F : Mówiłam coś .
T : Chodź Max będziemy podglądać Jaya jak przyjdzie z jakąś laską .
Zamknęłam drzwi , usiadłam na łóżku z lekkim smutasem co zauważył Nath .
N : Co sie stało ?
F : Teraz będą mnie wkurzać Jay'em . Dobrze wiesz , że jak ktoś o nim gada to mnie to wkurza .
N : Pogadam z nimi a teraz się uśmiechnij .
F : Nie mam ochoty .
Wstałam z łóżka i podeszłam do torby wyciągnęłam z niej ubrania i poszłam do łazienki gdzie wykonałam poranną toaletę , zrobiłam lekki makijaż , włosy związałam w luźna kitkę i ubrałam się . Wyszłam z łazienki i znów usiadłam obok Natha .
N : Proszę uśmiechnij się .
F : Nie che .
N : Na pewno ?
F : Tak .
Nath popchnął mnie i leżałam na łóżku , przez chwile patrzyłam na niego pytająco a po chwili zaczął mnie całować .
N : To jak będzie ?
F : No nie wiem .
Odpowiedziałam z lekkim uśmieszkiem a Nath wrócił do poprzedniej czynności . Tym razem do pokoju wparował zdyszany Tom . Wkurzyłam się i odpychając Natha wstałam i podeszłam do Tom'a .
F : Co znowu  ?
T : Bo Jay nas przyłapał jak podglądaliśmy go z jakąś dziewczyną .
F : No i co z tego ?
T : Mogę się gdzieś ukryć .
N : Do szafy .
Tom pośpiesznie wszedł do szafy a do pokoju wparował Jay od którego oberwałam z liścia .
F : Za co to  ?
Jay : Za to , że mnie podglądaliście .
F : Mnie tam nie było , przez cały czas byłam tutaj .
Złapałam się za policzek a moje oczy zaszkliły się , spojrzałam na Natha był nieźle wkurzony ale podbiegł do mnie i przytulił .
N : Musiałeś  ?
J : Podglądam cię w łóżku z jakąś dziewczyną ?
N : Nie ale to nie jest powód dla którego masz ją bić .
T : To moja wina , ja z Max'em cię podglądaliśmy .

____________________________

Przepraszam was , że nie dodałam rozdziału przez ten tydzień ale BRAK CZASU , koleżanki zaczęły wyciągać mnie z domu na dwór i oczywiście te głupie porządki domowe ... Jeżeli TEN rozdział się wam podoba piszcie bo nie wiem czy ktoś to w ogóle czyta (chociaż jest pare komentarzy) .

3 komentarze:

  1. podoba się. pisz dalej, nie moge się doczekać kontynuacji. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta Fizzy ma pecha - wszyscy ją biją. Patologia jakaś xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patologie to ja w domu mam . TU patologii nie ma . Będzie jeszcze gorzej ale o tym w późniejszych rozdziałach ;P

      Usuń