piątek, 3 sierpnia 2012

Rozdział 24.

*Oczami Fizzy*

Milczałam , nie chciałam wracać do tej sytuacji ale Nath oczywiście musi wszystko wiedzieć .
Nath : Powiesz mi ?
Podniosłam głowę i pokazałam się Nathanowi , on tylko zrobił wielkie oczy i przejechał palcami delikatnie po moim gorącym i jeszcze czerwonym policzku .
N : Boli ?
Fizzy : Tak .
N : Jak on mógł ci to zrobić ?
F : Normalnie , wkurzył się .
N : Chodź do mnie do domu .
F : Po co ?
N : Nie zostawię cie tu bo jak widać nie wracasz tam .
Spojrzałam na moją torbę która leżała przy ławce , schowałam ją bardziej żeby była mniej widoczna .
F : Policzek jest jeszcze czerwony ?
N : Bardzo , musiał cię mocno uderzyć .
F : Ja dziękuję za takiego brata .
Po moich policzkach znów zaczęły spływać łzy a Nath przytulił mnie , cieszyłam się , że on tu jest ale wolałam być teraz sama . Dalej w głowie słyszałam słowa Margaret "On w tb też się zakochał ale boi się przyznać ." Skąd ona mogła to wiedzieć ? Nie zna mnie i Natha więc o co chodzi ? Mówiła to jakby znała mnie od jakiegoś czasu . Powoli zaczynam świrować , starsza pani mnie zna a ja jej nie , zna Natha i wie , że się w sb zakochaliśmy . Skąd ona to wie ? Nie możliwe , że mogła mnie spotkać bo nie przypominam sb niczego co mogło by mi pomóc . Po prostu pustka . Nic .
N : O czym myślisz ?
F : Nie ważne . Naprawdę .
N : Jeżeli tak to nie wnikam .
F : To jak mamy do cb iść to chodź .
N : Nareszcie .
Odkleiłam się od Natha , wzięłam torbę i wstaliśmy z ławki . Szliśmy w ciszy gdy nagle zobaczyłam tą panią , płakała . Usiadła na tej samej ławce co ja z Nathem przed chwilą .
F : Zaraz wrócę .
Zawróciłam i podbiegłam do tej pani , usiadłam obok niej i spojrzałam w zapłakane oczy .
F : Proszę pani co się stało ?
Margaret : Nie chciałabym o tym rozmawiać ale z tb dziecko zawszę .
F : To co sie stało ?
M : Kochana gdy przyszłam do domu cała uśmiechnięta po rozmowie z tb usiadłam na fotelu a mój mąż siedział nieruchomo na kanapie . W tedy zrozumiałam , że odszedł na zawsze zostawiając mnie samą na tym świecie . Dziecko przed tb całe życie nie zmarnuj go na ciągłe kłótnie tylko ciesz się , że masz przy sb przyjaciół , chłopaka i Harry'ego .
F : Skąd pani o tym wie ?
M : Twój policzek jest tak samo czerwony jak mój kiedy przydarzyło mi się to samo co tb . Zachowaj to .
Margaret podała mi wisiorek ...

___________________________________

24 rozdział jest i chyba nie wyszedł bo to jakieś poplątane dla mnie jest ale jak się podoba piszcie w komentarzach ; )

4 komentarze: