środa, 1 sierpnia 2012

Rozdział 22.

*Oczami Fizzy* 

Wpatrywałam się w jezioro a Nath wziął moją ręke i zaczął ją gładzić , uśmiechnęłam się i oparłam głowę o jego ramię .
Fizzy : Nie wiem czy wrócić , Sarah z Nicole zaczną po mnie krzyczeć , a do Harry'ego słowem sie nie odezwę .
Nathan : Wróć i pogadaj z nimi a jak nie dasz rady to zadzwoń .
F : Wiesz , zakochałam się .
N : W kim ?
Nath spojrzał na mnie z lekkim smutasem a ja dalej wpatrywałam sie w jezioro .
F : Jest ładny , miły , nie znam go długo ale więcej , niż pare dni , jego uśmiech jest cudowny , oczy boskie a fryzurę ma też boską .
N : Jak ma na imię ?
F : Podobnie do twojego .
N : Aha . Ja te się zakochałem .
F : Ty to na pewno , cb każda chce .
N : Jest ładna , jak na razie wydaje się mądra i rozsądna , jest brunetką , ma cudowne niebieskie oczy a jej uśmiech mnie rozwesela . Jej imię jest podobne do twojego .
F : Szczęścia .
Zabrałam ręke od Natha i wyciągnęłam iPhona żeby zobaczyć która godzina , była 17 i 20 nieodebranych połączeń od Harry'ego , Sarah i Nicole i 30 wiadomości od pozostałej czwórki . Nie obchodziło mnie to co teraz robią , czy się martwią czy odchodzą od zmysłów . Chciałam pobyć z kimś na kim mi zależy a dokładniej to z osobą w której się zakochałam . To może wydać się dziwne , że o dwóch dniach znajomości  zakochałam się w Nathanie ale jest w nim coś co mnie do niego przyciąga , Jay na mnie tak nie działał .
F : Nath ?
N : Tak ?
F : Nie chciałabym się wpraszać ale czy mogłabym przenocować u was ? Jutro bym wróciła do domu .
Spuściłam wzrok , żeby nie patrzeć na Natha który pewnie patrzy się na mnie w stylu "Co proszę ?" .
F : Albo nie , wrócę do domu .
N : To chyba by było najrozsądniejsze .
F : Dzięki za wsparcie .
N : Nie dziękuj .
F : To był sarkazm .
N : Kurde .
F : Dobra ja się zbieram .
Spojrzałam na ekran iPhona , była 17:45 . Pocałowałam Natha w polik i wstałam z ławki kierując się do domu . Całą drogę myślałam o Nathanie , myślałam nad tym dlaczego nie odpowiedział na moje pytanie , dlaczego się nie pożegnał i za mną nie poszedł . Stojąc pod domem bałam się tam wejść , po kilku minutach spędzonych pod drzwiami otworzyłam je . Weszłam do salonu , gdy Harry mnie zobaczyła podbiegł do mnie   i z policzkował , mimowolnie po moich policzkach zaczęły spływać słone łzy . Harry stał nade mną z nastawioną pięścią .
F : Na co czekasz ? Uderz mnie .
Liam : Harry zostaw ją .
Harry : Ja dziękuje za taką siostrę .
F : Ja powinnam to powiedzieć o tb .
Sarah : Harry nie żeby coś ale ona jest od cb starsza i jest o wiele mądrzejsza .
H : Właśnie widać .
F : Harry powiem ci coś po raz kolejny .
H : Co ?
F : Nienawidzę cię jeszcze bardziej .
Rzuciłam ...

____________________
Koniec a moje plecki wreszcie odpoczną ; ) Myślę , że wam się spodoba .

2 komentarze: