poniedziałek, 30 lipca 2012

Rozdział 2.

*Oczami Fizzy*

Usiadłam na łóżku obok Sarah , chwile po tym obok mnie usiadła Nicole .
F : Nie wiem jak ja mogłam być z nim . Okazał się tylko pieprzonym idiotą .
S : Tak chciał los .
N : Nie zmienisz tego .
F : Chciałabym spotkać kiedyś tego jedynego i być szczęśliwa .
N :Spotkasz go .
S : Nicole ma racje , było mineło żyj dalej a nie wracaj do przeszłości . Miłość przyjdzie kiedy będziesz gotowa .
F : Kocham was .
N : My cb też .
Wstałam zabierając ze sb ubrania i telefon , wyszłam z pokoju i weszłam do pomieszczenia zwanego łazienką . Wykonałam wszystkie kobiece czynności wraz z lekkim makijażem a włosy spiełam w luźną kitke . Gotowa włożyłam telefon do kieszeni i wyszłam z łazienki kierując się swojego pokoju . Dziewczyn nie było więc wyszłam na balkon , usiadłam na zimnych kafelkach i wsłuchałam się w śpiew ptaków a potem w piosenkę The Wanted Last To Know  która była ustawiona na dzwonek jednej osoby ... Jaya . Wyciągnełam telefon aby upewnić się czy to na pewno on , tak to był on . Nie odebrałam bo po co ? Znowu się będzie tłumaczyć , będzie mnie przepraszał itd . Dzwonił jeszcze z 5 razy a za 6 wkurzyłam się i odebrałam .
Fizzy : Czego ode mnie chcesz ?
Jay : Chciałem usłyszeć twój głos .
F : A może przekonać do wrócenia do cb ?
J : Nie . Tęsknie za tb , za naszymi wspólnie spędzonymi chwilami .
F : No ciekawe , ciekawe mów dalej .
J : Przepraszam cię za tą ukrytą prawdę .
F : Daruj sb przeprosiny i tak ci nie wybaczę , więc nie licz na litość .
J : Fizzy nie rozumiesz , ja dalej cie kocham .
F : Z przykrością stwierdzam , że ja do cb tego nie czuje . Zrozum to , daj mi już święty spokój .
J : Chciałem żebyś poznała mój zespół ale bałem się twojej reakcji .
F : Bałeś się ? Czyli lepiej było ukrywać prawdę ?
J : Żałuje .
F : Nie będe kazać ci o mnie zapomniał bo ja nie chce zapomnieć o tb , miałam powody do radości bo spotkałam cb . Kochałeś mnie a ja cb , nie chce wracać do przeszłości ale prosze daj mi już spokój .
J : Jeżeli tak chcesz . Zostańmy chociaż przyjaciółmi .
F : Musze nad tym pomyśleć .
J : Jak bedziesz wiedziała to napisz albo zadzwoń .
F : Ok . Pa .
J : Pa .
Rozłączyłam się , schowałam telefon i wyszłam z balkonu kierując się na dól do kuchni . Sarah jak zwykle robiła naleśniki . Weszłam do kuchni i usiadłam przy stole obok Nicole która prawie spala na siedząco , obudziłam ją ale po jakimś czasie znowu zasneła . Gdy Sarah przyniosła nam naleśniki pod nosy Nicole dopiero teraz się obudziła a ja myślałam o Jayu .

_______________________
Rozdział drugi gotowy ; )

1 komentarz: